Dieta – nie dieta

DIETA - NIE DIETA

Jakiś czas temu pochwaliłem się, że w ciągu trzech miesięcy "zgubiłem" 17 kg i obiecałem, że napiszę jak jem i jak trenuję. Przepraszam za opóźnienie, ale dużo się dzieje i ciężko mi było znaleźć czas żeby spokojnie usiąść i logicznie to napisać. Dzisiaj o jedzeniu, bo to w przypadku gubienia wagi, jest najważniejsze.

Po pierwsze trzeba ustalić cel. Dla mnie takim celem była forma i waga, przy której będę się dobrze czuł, miał siłę i kondycję, a przy tym będę dobrze wyglądał. Bardzo ważne jest, szczególnie jak się trenuje, aby organizmowi dostarczyć wszystkich potrzebnych składników. Planując swoją dietę nie miałem zamiaru również głodować a jedzeniem i treningiem chciałem rozkręcić metabolizm tak, aby organizm spalał więcej kalorii. Nawet jak śpię.

Przykładowy jadłospis:
6.00 - odżywka białkowa, 30 g białka, jogurt naturalny, owoce
10.00 - owsianka z owocami, jajecznica (4-6 jajek ale tylko 1-2 żółtka), ciemne pieczywo
12.00 - trening
14.00 - odżywka białkowa jak o 6.00
16.00 - pierś z kurczaka (indyk, ryba, polędwica wołowa), ryż (ziemniaki,makaron,kasza), sałatka
20.00 - pierś z kurczaka (indyk, ryba, polędwica wołowa), warzywa na parze lub sałatka
23.00 - odżywka białkowa jak o 6.00

Jeśli pomiędzy posiłkami jestem głodny, jako przekąskę zjadam jakiś owoc, orzechy lub wafle ryżowe. Dodatkowo do trzech posiłków spożywam łyżkę - dwie oleju lnianego lub kokosowego.
Teraz kilka zasad. Muszę jednak zaznaczyć, że jeśli chodzi o jedzenie to jestem dosyć specyficzny. Jak mi coś smakuje to mogę to jeść codziennie.

Przyznam się, że z takim podejściem życie jest prostsze.

Odżywki białkowe
Dzień zaczynam od odżywki białkowej, żeby szybko dostarczyć organizmowi posiłek po kilku godzinach snu. Kolejną porcję białka spożywam po treningu, aby się szybciej zregenerować, a ostatnią przed snem - żeby organizm miał na czym funkcjonować przez noc i nie zjadał sam siebie.

Posiłki
Posiłki są w miarę normalne, nie wydziwiam i zawsze jestem w stanie, również w restauracji, znaleźć coś dla siebie. Choć lepiej jest oczywiście jeść w domu, bo mamy pełną kontrolę nad tym co jemy. Po 18 staram się nie jeść węglowodanów.

Wspomaganie
Oprócz odżywek białkowych stosuję jeszcze glutaminę i BCAA. 5 g jednego i drugiego biorę rano po przebudzeniu oraz przed i po treningu. Korzystam również z trójkąta zdrowia Kyani. Właściwie trafiłem na ten produkt przez przypadek. Zostałem zaproszony do współpracy przez firmę Kyani. Odpowiedziałem, że nie jestem zainteresowany współpracą dopóki nie przetestuję ich suplementów.

Po dwóch tygodniach czułem różnicę, po dwóch miesiącach byłem jej pewien a po trzech miesiącach zdecydowałem się propozycję przyjąć. Dlaczego? Dlatego, że zauważyłem nieprawdopodobną różnicę jeśli chodzi o regenerację. A to z wiekiem jest największy problem. Obecnie mam dużo więcej energii, śpię 5-6 godzin dziennie i nawet po bardzo ciężkim treningowo dniu, na drugi dzień czuję się jak młody bóg.

Muszę się też do kilku rzeczy przyznać. Po pierwsze nienawidzę restrykcyjnych diet i właściwie, jeśli ktoś nie musi osiągnąć konkretnego limitu wagowego, nie musi takiej diety stosować. Wystarczy zdrowy rozsądek, trochę wiedzy i odrobina silnej woli. Tym bardziej, że później zwykle jest efekt yo-yo. Po drugie uwielbiam słodycze, choć zauważyłem, że jak jem dużo owoców do znacznie rzadziej mam ciąg na czekoladę. Ale jak już mnie ten głód czekolady dopadnie- jem ją dopóki nie zrobi mi się niedobrze. I mam spokój. Na miesiąc, dwa a czasem trzy 😁 Dla równowagi, raz na tydzień, 10 dni- robię sobie "głodówkę" i jem tylko owoce.

Najważniejszą zasadę zostawiłem na koniec. JEDZCIE MAŁE PORCJE!!!
Niestety człowiek je najpierw oczami. I zwykle zjadłby wszystko co widzi. A sygnał do mózgu, o tym, że jesteśmy najedzeni, dociera dopiero po 20 minutach. Więc zwykle, jak jesteśmy syci - to jesteśmy już przeżarci. Pamiętajcie! Wszystko jest dla ludzi, trzeba tylko wiedzieć kiedy i ile. I czasem z kim.

PODZIEL SIĘ Z INNYMI: